
Czego Twoja kamera nie widzi w nocy? Cała prawda o HDR
Większość kierowców żyje w przekonaniu, że zakup kamery z napisem „4K” na pudełku to ostateczna gwarancja bezpieczeństwa. Niestety, brutalna weryfikacja tego mitu następuje najczęściej po zmroku, gdy dochodzi do kolizji. Zgrywasz materiał, odpalasz plik, a w miejscu tablicy rejestracyjnej sprawcy widzisz tylko wielką, oślepiającą białą plamę.
Rozdzielczość to nie wszystko. Prawdziwa walka o detale na drodze po zmroku rozgrywa się na zupełnie innym polu. Tym „game-changerem”, który decyduje o tym, czy nagranie będzie twardym dowodem w sądzie, czy tylko bezużytecznym filmikiem, jest HDR (High Dynamic Range).
Co to jest HDR i jak działa w wideorejestratorze?
Wyobraź sobie jazdę nieoświetloną drogą krajową. Z naprzeciwka zbliża się samochód na światłach drogowych, a Twoje własne reflektory mocno oświetlają tył auta jadącego przed Tobą. Dla standardowego procesora kamery to koszmar — sensor albo drastycznie przyciemni cały obraz (żeby zgasić światła z naprzeciwka), gubiąc wszystko w cieniach, albo maksymalnie go rozjaśni, prześwietlając całkowicie odblaskowe tablice rejestracyjne.
Technologia HDR (Wysoki Zakres Dynamiki) rozwiązuje ten problem w ułamku sekundy. Procesor kamery rejestruje w tym samym czasie kilka klatek o różnym stopniu naświetlenia:
- Klatka niedoświetlona: Rejestruje detale z najjaśniejszych punktów (np. cyfry na odblaskowej tablicy rejestracyjnej).
- Klatka prześwietlona: Wyciąga szczegóły z głębokich cieni (np. sylwetkę pieszego na ciemnym poboczu).
Następnie zaawansowany algorytm składa te klatki w jeden, idealnie zbalansowany obraz. Efekt? Nagranie, które niemal idealnie naśladuje to, jak świat postrzega ludzkie oko.
Najczęstszy błąd: Myślenie, że 4K wystarczy
Marketing technologiczny uwielbia duże liczby. 4K brzmi świetnie, ale w nocy sama ilość pikseli na nic się zda, jeśli sensor jest „ślepy” na wysokie kontrasty. Światło odbite od tablicy rejestracyjnej działa jak lustro. Kamera nagrywająca w 4K bez trybu HDR zarejestruje po prostu bardzo wyraźną, wysokiej rozdzielczości… białą plamę.
Dlatego kluczowa jest jakość samego sensora optycznego i jego zdolność do mapowania tonów (tone mapping). To właśnie zakres tonalny, a nie same piksele, ratuje sytuację, gdy warunki oświetleniowe zmieniają się dynamicznie.
Zalety kamer Mikavi z technologią HDR
Jako producent sprzętu motoryzacyjnego wiemy, że na drodze nie ma miejsca na kompromisy. Wideorejestrator to inwestycja w święty spokój, dlatego w naszych flagowych modelach zastosowaliśmy topowe rozwiązania optyczne.
Modele Mikavi PQ8 oraz Mikavi PQ5 Pro wykorzystują zaawansowane sensory (w tym z rodziny Sony Starvis), które w połączeniu z naszymi algorytmami HDR stanowią rynkowy benchmark nocnej jakości.
- Skuteczność w ruchu: HDR skutecznie niweluje efekt rozmycia i prześwietlenia jasnych elementów w ułamkach sekund.
- Dowód nie do podważenia: Wyraźne numery rejestracyjne i naturalne odwzorowanie kolorów to kluczowe argumenty dla policji i ubezpieczyciela.
- Pewność detali: Nasza optyka „widzi” więcej na poboczach, szybciej wyłapując potencjalne zagrożenia.
Podsumowanie i wskazówka eksploatacyjna
Zanim wyruszysz w kolejną nocną trasę, wejdź w ustawienia swojej kamery. Jeśli posiadasz model wyposażony w technologię HDR, upewnij się, że ta funkcja jest włączona — w niektórych urządzeniach wymaga ona ręcznej aktywacji. Pamiętaj również o regularnym przecieraniu przedniej szyby od wewnątrz; nawet najlepszy sensor z HDR nie poradzi sobie z rozpraszaniem światła na brudnym szkle.
Postaw na sprzęt, który widzi tyle samo, co Ty. A nawet więcej.

Współwłaściciel marki Mikavi. Ekspert technologiczny i programista z doświadczeniem w tworzeniu systemów sztucznej inteligencji (AI) oraz analizy obrazu (Computer Vision) dla sektora autonomicznego. Swoje techniczne know-how przekłada na rozwój elektroniki samochodowej, dbając o to, by urządzenia Mikavi oferowały bezkompromisową jakość i niezawodność, jakiej wymagają kierowcy